"Prophecies"

W zasadzie zarówno dla mnie jak i dla Betrayala wszystko zaczęło się właśnie od tego albumu, a było to tak...

Pewnego deszczowego wieczoru przed kilkoma laty dostałem przesyłkę z Londynu, która zawierała m.in. tą płytę. Już sama okładka (stare zdjęcie przedstawiające otwarte drzwi do krematorium, z których wystaje ludzka dłoń) sprawiła, iż przeszły mi po plecach ciarki. Było coraz ciemniej zapłonęły świece, z głośników złowrogo zaszumiał wiatr, a wraz z nim pierwsze dźwięki fenomenalnego "Without". 
To ciężko opisać, te orkiestracje, chóry przypominające jęk potępionych dusz (nie żebym kiedyś słyszał jęk takich dusz, a w zasadzie nie wiem czy dusze jęczą, ale jeśli tak by było to myślę, że brzmiałoby to bardzo podobnie). Nie wiem czy wiecie jak wygląda "kocia mordka", ale właśnie taki wyraz miały nasze twarze przez 53 minuty trwania albumu. Ślinka wyciekała kącikami ust, a w oczach pojawił się strach - w zasadzie nie wiadomo, przed czym - przecież to tylko muzyka (?). Byliśmy zahipnotyzowani pełną ekspresji transową płytą, której teksty w całości bazują na przepowiedniach Nostradamusa. 
Efektu dopełnia naprawdę przytłaczająca oprawa graficzna: zdjęcia głównie z obozów koncentracyjnych przedstawiające zmasakrowane zwłoki na drutach kolczastych, eksperymenty na ludziach, nazistowskie pochody. To w konfrontacji z zawartością liryczną i muzyczną tworzy naprawdę wspaniałą i zarazem przerażającą całość.

Jest wiele zespołów, których muzyka i przekaz są ekstremalne, ale z reguły nie robi to na nikim większego wrażenia, lecz tylko spójrz na okładkę Prophecies, czy czujesz to samo, co ja? Jeśli tak to ujmij płytę w roztrzęsioną dłoń i wrzuć ją do odtwarzacza. Jeśli masz na tyle odwagi wciśnij play... Teraz już nie ma ucieczki. Przepowiednie pochłoną każdego i zaprawdę powiadam wam nikt nie umknie przeznaczeniu. Twój los jest przesądzony- nie czujesz już nic, nic z wyjątkiem lęku...

Mariusz

Autor tego tekstu jest niestety nie dostępny "drogą elektroniczną", wszelkie pytania i sugestie proszę kierować na mój adres.